środa, 4 kwietnia 2018

zarys dziejów uzbrojenia w Polsce



autor: Dziewanowski Władysław
tytuł: Zarys dziejów uzbrojenia w Polsce
tytuł oryginału: brak
tłumaczenie: brak
język: polski
wydawca: Krajowa Agencja Wzdawnicza
kod: brak
numer wydania: reprint nr 932 (wydano w nakładzie 3100 egz. numerowanych) książki wydanej w Warszawie w 1935 r. przez Główną Księgarnie Wojskową
miejsce wydania: Kraków
rok wydania: 1989
liczba stron: 226
format okładki: 23,5 x 17 cm
rodzaj okładki: twarda
rodzaj papieru: dobrej jakości papier
rodzaj łączenia: szyte
moja ocena sposobu wydania: 5/5
moja ocena treści: 4/5

opis:

Opisywana książka należy do grona prac z klasyki polskiego bronioznawstwa. Na tej publikacji wychowało się jak sądzę wielu polskich bronioznawców. Z tego co wiem jest to pierwsza książka zbiorcza omawiająca tą tematykę obejmującą nasze tereny. Od 1935 roku, czyli daty wydania tej publikacji minęło sporo czasu. Dziś więcej wiemy o rodzimym uzbrojeniu i powstają nowe świeższe opracowania. Książka ta w dużej mierze jest dalej aktualna dlatego polecam ją bardziej weteranom niż nowicjuszom w dziedzinie polskiego bronioznawstwa. Bezpieczniej jest sięgnąć po nowsze opracowania a dopiero później po klasykę aby konstruktywnie i krytycznie prześledzić ewolucję myśli o polskim uzbrojeniu. Obok książki pod tytułem "Broń w dawnej Polsce" napisanej przez świętej pamięci Zdzisława Żygulskiego jun. jest to lektura obowiązkowa dla każdego szanującego się polskiego bronioznawcy, jak i człowieka chcącego poświęcić się tej dziedzinie nauki. Chcę tu zaznaczyć to, że praca Zdzisława Żygulskiego jun. już się chwieje pod naporem nowego pokolenia bronioznawców co powinno cieszyć i wróżyć dobrze przyszłości rozwojowi tej gałęzi historii wojskowości.

Władysław Dziewanowski przystępnie omawia uzbrojenie występujące na terenach polskich na tle zachodu i wschodu. Ciekawego klimatu i uroku dodaje książce przedwojenna pisownia polska, lecz nie utrudnia to znacząco odbioru współczesnemu Czytelnikowi. Autor publikacji świetnie opracował nazewnictwo obcojęzyczne i polskie dotyczące różnego rodzaju uzbrojenia. Znalazłem w tej pracy wiele fragmentów odkrywczych dla mnie, których to trudno szukać w dzisiejszych opracowaniach. Najbardziej cenny wydaje mi się ostatni rozdział tej książki poświęcony takim zagadnieniom jak:
- określenie wieku i pochodzenia,
- falsyfikaty,
- półfalsyfikaty a naprawa,
- ustawianie zbiorów,
- spis polskich majstrów i wytwórni broni.
Rozdział ten jest cenny ze względów praktycznych dla kolekcjonerów i muzealników. Publikacja ta zawiera ponadto 44 tablice z rysunkami. Dodam tu, że w ich skład wchodzą takie rodzynki jak spolszczone w opisie rysunki Dean’a Bashford’a (z 1917 roku) przedstawiające drzewa genealogiczne konkretnych rodzajów uzbrojenia dawnego. Dla specjalistów również cenna jest bibliografia tytułów książek wydanych dawno temu nie spotykana w tej mierze we współczesnych opracowaniach.

zdjęcia wnętrza książki:







spis treści:

WSTĘP VII
Rozdział I. DANE OGÓLNE 1
Rozdział II. BROŃ SIECZNA 16
Rozdział III. BROŃ DRZEWCOWA I OBUCHOWA 74
Rozdział IV. BROŃ MIOTAJĄCA I PALNA 101
Rozdział V. UZBROJENIE OCHRONNE 136
Rozdział VI. ZBROJE KOŃSKIE I RZĘDY 195
Rozdział VII. UWAGI KOŃCOWE 204
SPIS POLSKICH MAJSTRÓW I WYTWÓRNI BRONI 212
ŹRÓDŁA 222

piątek, 16 marca 2018

szable Mahometa

Izmael Abulfeda w życiu Machometa (Rozdział 70) mówi: iż wódz ten miał trzy szable po synach Kajnoba i ową z bitwy pod Bedr, którą Dżulfakar jakoby Świdrem zwano. Inni pisarze jak Dżanabi, przytaczają więcej szabel Proroka, miał mieć najpierw szablę Mabur (igła), później Al-adhb (sieczysta), Dżulfakar (którą odziedziczył Ali), Al-kola (z słynnej fabryki w Kola w Asyryi), Al-battar (ostra), Al-hatf (śmierć) Al-medham (krająca), Al-rosub (głębokich cięć); wreszcie rodzinną którą miał po ojcu swoim.

Szabla Proroka bywa zwykle na głowniach machometańskiej broni wyrytą jako godło. Miewa wtedy dziwny kształt, bo jest prostą, krótką i od środka rozchodzi się w dwa ostrza jakby widełki. Wystawiamy ją w tej postaci na rycinie (patrz Nr. 28). Szable z tem symbolicznem wyobrażeniem miewają napis turecki; a są perskie: 

Niema świętego nad Alego,
Nie ma miecza nad Dżulfakar.

Szabla Alego po proroku odziedziczona, nosi epigraf: 

Ufam w Panu.


Łepkowski, Józef - Broń sieczna w ogóle i w Polsce uważana archeologicznie - Kraków 1857 - s. 57 - 58