niedziela, 30 stycznia 2011

leksykon dawnego uzbrojenia ochronnego


autor:
Kwaśniewicz Włodzimierz
tytuł: Leksykon dawnego uzbrojenia ochronnego
tytuł oryginału: brak
tłumaczenie: brak
język: polski
wydawca: Dom Wydawniczy Bellona
kod: ISBN 83-11-10063-2
numer wydania: brak
miejsce wydania: Warszawa
rok wydania: 2005
liczba stron: 176
format okładki: 24 x 17 cm
rodzaj okładki: twarda
rodzaj papieru: dobrej jakości papier i papier kredowy
rodzaj łączenia: szyte
moja ocena: 5/5

opis:

Książka ta zamyka trój tomową serię leksykonów mówiących o uzbrojeniu historycznym. Chronologicznie obejmuje czasy od starożytności do początków XX wieku. W zakresie terytorialnym leksykon ten obejmuje głównie obszar Europy z uwzględnieniem uzbrojenia pozaeuropejskiego, dla nas egzotycznego. Trzeci tom omawia uzbrojenie ochronne, a więc znajdziemy w nim treściwe opisy i typologie takich przedmiotów jak: hełmy, tarcze, zbroje, itd. Książkę wypełniają liczne czarno-białe; rysunki (np. typologie, schematy budowy, itd.) i zdjęcia eksponatów. Leksykon zawiera również kolorowe fotografie przedmiotów muzealnych umieszczone na wewnętrznych wkładkach wydrukowanych na papierze kredowym. W końcowej części książki autor zawarł krótkie ale treściwe biogramy twórców produkujących uzbrojenie ochronne. Jeśli chodzi o ilość stron tego leksykonu to ma on najmniejszą ich ilość w porównaniu z pierwszym i drugim tomem.

zdjęcia wnętrza książki:

czwartek, 13 stycznia 2011

ręczne granaty

Granaty są jednym z głównych elementów uzbrojenia współczesnej piechoty, przeto może być pewną niespodzianką fakt, że używano ich powszechnie w walkach między muzułmanami i chrześcijanami w okresie krucjat. Palne ciecze po raz pierwszy zastosowała na wojnie armia Bizancjum, ale około 1000 r., według ówczesnych zapisków, w całym świecie islamu obrońcy oblężonych miast posługiwali się granatami ze szkła lub ceramiki, wypełnionymi gazoliną. Miotali je na żołnierzy przeciwnika i jego wieże oblężnicze ręcznie lub za pomocą katapult.

Jeszcze do niedawna brakowało jednak dowodów archeologicznych, potwierdzających świadectwa literackie, z jednym możliwym wyjątkiem. W XX w. na całym Środkowym Wschodzie, od Egiptu do Samarkandy, archeologowie znajdowali jajowate naczynia ceramiczne, czasami ozdobione motywami heraldycznymi lub napisami, takimi jak: „chwała” i „Allah”. Nikt nie ma wątpliwości, że są to średniowieczne wytwory kultury islamskiej, natomiast długo debatowano, jakie było przeznaczenie tych tajemniczych przedmiotów. Jedna szkoła twierdziła, że to naczynia do przechowywania rtęci, druga – że nie wykorzystane granaty.

Studium Petera Pentza z Muzeum Narodowego w Danii, opublikowane w 1988 r., całkowicie zmieniło sytuację. W latach trzydziestych duńscy archeolodzy, prowadzący prace wykopaliskowe w syryjskim mieście Hama, znaleźli dziwnie wyposażony trzynastowieczny warsztat, w którym nie wiadomo po co produkowano asfalt. Interpretacja Pentza w pełni wyjaśnia sytuację. Jeśli przyjąć, że był to warsztat do produkcji granatów, to można wytłumaczyć wszystkie tajemnicze cechy warsztatu. Znajdowało się tam palenisko do destylowania gazoliny, duży dzban z pokrywką, wpuszczony w podłogę, aby zabezpieczyć benzynę przed przypadkowymi iskrami, a szczeliny w ścianach zapewniały odpowiednią wentylację. Na zewnątrz znajdował się duży dół wypełniony muszlami potrzebnymi do wyrobu wapna, które dodawano do gazoliny. Warsztat z pewnością produkował pokaźną liczbę granatów, ale wszystko to nie zdało się na nic, ponieważ w 1259 r. mongolskie hordy zdobyły i zniszczyły miasto.

Islamskie granaty z gliny, stosowane w walce z krzyżowcami.

Chińczycy przejęli pomysł granatów od arabskich kupców. W początkach XII w. wytwarzali granaty z gliny. Wśród rzeźb z 1128 r. w buddyjskiej świątyni jaskiniowej w Da zu w Sichuanie znajdują się dwie nadzwyczajne figury demonów. Jeden z nich trzyma w rękach broń palną, a drugi, po przeciwnej stronie jaskini, ma w rękach jajowatą bombę. Wyraźnie widać zapalnik i smugę dymu unoszącą się nad prawym ramieniem demona.

Chiński demon szykuje się do rzucenia dymiącego granatu. Rzeźba ze świątyni jaskiniowej Da zu w Chinach, 1128 r.

W 1127 r. chiński kronikarz Yuan Haowen zanotował opowieść o tym, jak myśliwy Tie w niecodzienny sposób wykorzystał granat na polowaniu:

„Pewnego wieczoru natknął się na wielką liczbę lisów. Znając ścieżkę, po której chodziły, zastawił pułapkę, a podczas drugiego nocnego obchodu wspiął się na drzewo, mając przymocowane do pasa naczynie z prochem. Grupa lisów bezmyślnie podeszła pod drzewo. Wtedy myśliwy zapalił lont i zrzucił naczynie w dół; wybuchło z wielkim hukiem i przeraziło lisy. Były one tak ogłupiałe, że wpadły natychmiast w siatkę, którą na nie zastawił. Myśliwy zszedł z drzewa i zabił wszystkie lisy dla ich futra”.

James Peter, Thorpe Nick - Dawne wynalazki - Świat Książki - Warszawa 1997 - s. 193-195

środa, 5 stycznia 2011

leksykon dawnej broni palnej


autor:
Kwaśniewicz Włodzimierz
tytuł: Leksykon dawnej broni palnej
tytuł oryginału: brak
tłumaczenie: brak
język: polski
wydawca: Dom Wydawniczy Bellona
kod: ISBN 83-11-09874-3
numer wydania: brak
miejsce wydania: Warszawa
rok wydania: 2004
liczba stron: 280
format okładki: 24 x 17 cm
rodzaj okładki: twarda
rodzaj papieru: dobrej jakości papier i papier kredowy
rodzaj łączenia: szyte
moja ocena: 5/5

opis:

Książka ta stanowi drugi tom z serii trój tomowych leksykonów mówiących o uzbrojeniu historycznym. Chronologicznie obejmuje on czasy od wynalezienia przez Chińczyków prochu czarnego przed naszą erą do początków XX wieku. W zakresie terytorialnym leksykon ten obejmuje głównie obszar Europy z uwzględnieniem uzbrojenia pozaeuropejskiego, dla nas egzotycznego. Drugi tom omawia ręczną broń palną, artylerie oraz przedmioty z nimi związane. Poszczególne hasła tego leksykonu są bardzo treściwe, tak jak by były mini artykułami. Książkę wypełniają liczne czarno białe; rysunki (np. typologia kolb długiej broni palnej i pistoletów, zestawienie znaków cechowych, itd.) i zdjęcia eksponatów. Leksykon zawiera również kolorowe fotografie przedmiotów muzealnych umieszczone na wewnętrznych wkładkach wydrukowanych na papierze kredowym. W końcowej części książki autor zawarł krótkie ale treściwe biogramy twórców produkujących broń palną. Myślę, że ta publikacja wciągnie miłośników współczesnej broni palnej ponieważ mówi o jej dawnych korzeniach równie lub bardziej fascynujących.

zdjęcia wnętrza książki: