piątek, 30 czerwca 2017

tarcze Aborygenów

tarcze Do wyposażenia większości aborygeńskich mężczyzn należały drewniane tarcze. Zazwyczaj robiono je z najtwardszych rodzajów drewna. Tarcze były dość wąskie i używano ich zwykle po to, by zmienić kierunek lotu oszczepu wyrzuconego przez napastnika. Niektóre z tarcz pokrywały nacięcia tworzące abstrakcyjne wzory.

W Queenslandzie tarcze były większe i robiono je z miękkiego drewna. Często miały one ponad metr wysokości i pokryte były wzorem namalowanym czerwoną, żółtą i białą ochrą, który symbolizował klan właściciela.

Mudrooroo - Mitologia Aborygenów - Dom Wydawniczy Rebis - Poznań 1997 - s. 204

niedziela, 11 czerwca 2017

Scyzoryk firmy Muela typu navaja

Opisywany scyzoryk wyprodukawała hiszpańska firma Muela wytwarzająca noże od 1952 roku. Nazwa typu navaja (stosowana prawdopodobnie od XIII wieku) pochodzi od łacińskiego słowa novacula oznaczającego brzytwę. Navaja mogła dochodzić po rozłożeniu nawet do długości jednego metra. Dzięki czemu mogła śmiało konkurować i wygrywać w pojedynku z osobą władającą rapierem. Jako broń stosowali ją ludzie biedni i z niskich warstw społecznych w przeciwieństwie do ludzi z wyższych warstw społecznych, kturzy to jedynie jako oni mieli przywilej noszenia długiej broni białej. Spowodowało to zapotrzebowanie na navaja i dalszy jej rozwój. Tego typu noża składanego używali: chłopi, robotnicy, poganiacze mułów oraz hiszpańscy Romowie (wykształcił się dzięki nim, właśnie jeden ze styli walki tym nożem). 

Wracając do opisywanego egzemplarza navaja omówię jej cechy. Głownia noża długości 10,5 cm ma szlif wklęsły dwustronny. Widnieje na niej pośrodku na jednej ze stron klingi sygnatura firmy Muela z dopiskiem SPAIN (znaczy: Hiszpania). Długość scyzoryka po rozłożeniu głowni noża wynosi 22,5 cm a po złożeniu 12 cm. Rękojeść tego noża składanego wykonana jest z metalu powleczonego złotawą powłoką. Czarne przynitowane okładziny wykonano z tworzywa sztucznego. Jeśli chodzi o ornamętyke oprawy nożowej zastosowano zdobienia w formie wybijanych punktowo (lub imitujących je odlanych wraz z całością metalowej rękojeści) ślaczków z motywami kwadratów, trójkątów i linii. Przez prawie cały grzbiet uchwytu biegnie ornament zygzakowy. Brzeszczot nożowy blokuje jedynie zwykła sprężyna, a widoczna forma tradycyjnego zamka navaja stanowi tu niestety tylko nieużyteczną imitację. Ta współcześnie wyprodukowana navaja wzorowana jest na XVIII lub XIX-wiecznych klasycznych typach hiszpańskich noży.


poniedziałek, 22 maja 2017

broń dalekich ludów


autor: Icke-Schwalbe Lydia, Israel Heinz
tytuł: Broń dalekich ludów
tytuł oryginału: Waffen ferner völker
tłumaczenie: Minkner Karol Gustaw, Jażdżewski Konrad
język: polski
wydawca: Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne w Łodzi
kod: brak
numer wydania: brak
miejsce wydania: Łódź
rok wydania: 1976
liczba stron: 40
format okładki: 20 x 14,5 cm
rodzaj okładki: miękka
rodzaj papieru: papier kredowy
rodzaj łączenia: zszywki
moja ocena sposobu wydania: 5/5
moja ocena treści: 5/5

opis:

Publikacja ta towarzyszyła wystawie czasowej pt.: "Broń dalekich ludów" ze zbiorów Państwowego Muzeum Etnologicznego w Dreźnie. Trwała ona w łudzkim Muzeum Archeologicznym i Etnograficznym w okresie maj - grudzień 1976 roku. Wysoki poziom tłumaczenia katalogu na język polski zagwarantowała konsultacja naukowa z uznanym autorytetem, bronioznawcą Andrzejem Nadolskim. Autorzy swoją publikację rozpoczynają szerokim, ogólnym pod względem zagadnień esejem na temat znaczenia broni w kulturach egzotycznych dla nas ludów. Drugą część książki stanowi katalog trzydziestu trzech wybranych eksponatów pochodzących z Ameryki, Afryki, Azji i Oceani. Przy każdym z ciekawych opisów podano niemieckojęzyczną bibliografię dotyczącą danego przedmiotu. Jeśli chodzi o ilustrację to stanowią ją czarnobiałe grafiki oraz zdjęcia. Znalazłem dwa błędy literówki (nie dotyczące terminologii) wynikające z składania tekstu jak i niewłaściwie odsyłający numer podano w eseju do pozycji ryciny w katalogu. Mianowicie na stronie 4 w wersie 13 jest: (ryc. 4), a powinno być: (ryc. 3). Czy warto sięgnąć po tą publikację? Myślę że tak, ponieważ obecnie kiedy piszę te słowa, album ten jest unikalny i nie widzę podobnych na polskim rynku wydawniczym poza jedną publikacją (zbiorem esejów etnobronioznawczych zawartych w pracy zbiorowej pt.: "Broń ludów pozaeuropejskich" toważyszącej również innej wystawie).

zdjęcia wnętrza książki:







spis treści:

Esej:
   Przedmowa
   Broń zaczepna do walki wręcz
   Broń zaczepna do walki na dystans
   Broń ochronna
   Broń paradna i obrzędowa
   Broń jako środek płatniczy
   Broń sportowa i broń zabawka
   Materiały do wyrobu broni
   Broń i społeczeństwo

Katalog:
   Eksponaty od 1 do 33

środa, 12 kwietnia 2017

chiński podstęp ze strzałami

Epoka dynastii T'ang, Chiny

Podczas powstania An Lushana w 756 roku generał sił T'ang nazwiskiem Chang Hsün został zamknięty w oblężeniu przez wojska innego przywódcy - Linghu Ch'ao. Na jednego broniącego się przypadało dwudziestu atakujących, do tego żołnierzom państwa T'ang szybko zabrakło strzał. Aby rozwiązać ten problem, genarał Chang nakazał swoim ludziom przygotować słomiane kukły i ubrać je w czarne mundury. W nocy manekiny opuszczono na linach z murów miasta przy akompaniamencie głosu bębnów wojennych i gongów. Generał Linghu uznał, iż wróg postanowił przeprowadzić z zaskoczenia nocne uderzenie, i nakazał swoim łucznikom zasypać opuszczane po murach postacie deszczem strzał. Kiedy kukły były już nafaszerowane pociskami, obrońcy wciągnęli je z powrotem do góry, uzupełniając tym samym własne zapasy amunicji.

Następnego dnia generał Linghu poczuł się upokorzony i przypuścił w odwecie atak na mury obronne. W nocy żołnierze T'ang znów opuścili kukły na sznurach, lecz tym razem nieprzyjacielski dowódca nakazał swoim ludziom je zignorować, zakładając, iż znów jest to sztuczka mająca pozwolić obrońcom zdobyć zapas strzał. Kiedy generał Chang zobaczył, iż do słomianych manekinów nikt nie strzela, nakazał opuścić w ich miejsce pięciuset spośród swoich najleprzych ludzi. Przypuścili oni błyskawiczny atak na znajdujących się w obozie żołnierzy wroga, całkowicie ich zaskakując. Oblężenie zostało przełamane, a armia generała Linghu uciekła z pola bitwy.

Verstappen Stefan H. - Trzydzieści sześć strategii starożytnych Chin - Helion - 2014 - s. 48-49

poniedziałek, 6 marca 2017

50 typów broni, które zmieniły bieg historii


autor: Levy Joel
tytuł: 50 typów broni, które zmieniły bieg historii
tytuł oryginału: 50 Weapons that Changed the Course of History
tłumaczenie: Malinowski Jerzy J.
język: polski
wydawca: Oficyna Wydawnicza Alma-Press
kod: ISBN: 978-83-7020-629-1
numer wydania: I
miejsce wydania: brak
rok wydania: 2016
liczba stron: 224
format okładki: 23,5 x 17,5 cm
rodzaj okładki: twarda
rodzaj papieru: dobrej jakości papier
rodzaj łączenia: szyte
moja ocena sposobu wydania: 5/5
moja ocena treści: 5/5

opis:

Publikacja tą stanowi opis pięćdziesięciu broni wybranych przez autora. Pierwszy plus tej pracy to zakres czasowy, który kończy się na chwili obecnej (np. drony, roboty). Autor tej książki każdy rozdział przyporządkowany danej broni, buduje obraz zarysowuje jej; historię i sposób użycia. Świetnie uchwycił etymologię nazw broni oraz często cytuje wypowiedzi np. wojskowych z danej epoki na temat im współczesnego użycia broni. Jeśli chodzi o błędy w tekście, to znalazłem dwa. Na stronie szesnastej napisano o łuku i strzale, że jest to broń "rodzaj: broń drzewcowa". Właściwie w Polsce klasyfikuje się ją do broni miotanej i miotającej, a w angielskojęzycznych pracach bronioznawczych do grupy broni dystansowych - ranged weapons. Drugi błąd ze strony siedemdziesiątej szóstej wynika z nieprawidłowej pisowni. W lewej kolumnie, w wersie dziewiątym pierwsze słowo zapisano "Szwajcarów" a powinno być "Szwajcarzy", co wnioskuje z pełnej treści tekstu. Polscy redaktorzy tej pracy nanieśli w jej tekście własne poprawki i uaktualnienia, co zawarli w kwadratowych nawiasach. Odbieram to za wielki plus, pomimo pojawienia się tych dwóch wymienionych wyżej przeze mnie błędów. Książka swoją formą wpisuje się w tręd pisarski stosowany przez takich autorów jak Black Jeremy, Weir William, których prace wydano w języku polskim, czy wreszcie McNab Chris, którego książkę (najobszerniejsza, bo opisuje aż sto broni) mam nadzieję, że ktoś podejmie się tłumaczenia w Polsce. Powstaje w wyniku tego pytanie. Czy warto sięgnąć po książkę Joela Levy, skoro jego poprzednicy napisali już wiele w tym temacie, w tej formie podobne prace? Myślę, że warto, ponieważ publikacje te, każda z osobna są autorskimi spojrzeniami na poruszaną tematykę i warto te oglądy ze sobą konfrontować. Drugim argumentem za tak, jest fakt, że wybór na listy konkretnych broni opisanych w tych książkach jest różny. Co czyni tę publikację wartościową bo coś dodaje od siebie. Mnie najbardziej zainteresował rozdział poświęcony miotaczowi oszczepów, któremu to bardzo mało poświęca się czasu w publikacjach wydanych na polskim rynku wydawniczym. Ostatnie pytanie jakie przychodzi mi na myśl jest takie. Do kogo skierowana jest ta książka? Myślę że jej odbiorcami mogą być i nowicjusze jak i weterani wiedzy bronioznawczej. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie, pomimo tego że napisano ją w łatwym w odbiorze języku popularnonaukowym.

zdjęcia wnętrza książki:







spis treści:

01 kamienny toporek s. 8
02 włócznie s. 12
03 łuk i strzała s. 16
04 atlatl/miotacz oszczepów s. 20
05 miecz z epoki brązu s. 24
06 koń i rydwan s. 28
07 machiny oblężnicze s. 32
08 balista s. 36
09 gladius s. 40
10 strzemiona s. 44
11 ogień grecki s. 48
12 miecz średniowieczny s. 52
13 trebusz s. 58
14 średniowieczna kusza s. 62
15 łuk długi s. 66
16 armata s. 70
17 renesansowa pika s. 74
18 zamek lontowy s. 78
19 czarna ospa (i broń bakteriologiczna) s. 82
20 bagnet s. 86
21 zamek skałkowy s. 90
22 artyleria polowa s. 94
23 haubica s. 98
24 karabin iglicowy s. 102
25 odtylcowa artyleria polowa s. 106
26 kartaczownica Gatlinga s. 110
27 karabin maszynowy Maxim s. 112
28 karabin Short Magazine Lee-Enfield s. 116
29 karabin maszynowy Lewis s. 120
30 granat ręczny s. 124
31 gaz bojowy s. 128
32 czołg Mk I/IV s. 132
33 pistolet maszynowy Thompson s. 138
34 ciężki karabin maszynowy Browning M2 s. 142
35 M1 Garand s. 146
36 czołg T-34 s. 150
37 broń V s. 154
38 bomba atomowa Mk1 "Little boy" s. 160
39 karabinek automatyczny s. 166
40 Uzi s. 170
41 mina przeciwpiechotna M18A1 Claymore s. 174
42 międzykontynentalny pocisk balistyczny s. 178
43 karabinek automatyczny M16 s. 184
44 ręczny granatnik przeciwpancerny RPG-7 s. 188
45 czołg M1 Abrams s. 192
46 pocisk manewrujący BGM-109 Tomahawk s. 196
47 bomba inteligentna s. 200
48 IED - improwizowany ładunek wybuchowy s. 204
49 drony s. 208
50 roboty s. 214

wtorek, 14 lutego 2017

kastet

Wstęp.

Kastet jako broń ma złą reputacjie, zazwyczaj kojarzy się z gangsterami, właściwie jest ich symbolem. Na świecie występują jego lokalne formy nie koniecznie związane z przestępstwami. Polscy bronioznawcy rzadko piszą o kastecie dlatego myślę, że warto przedstawić coś więcej na jego temat. Dlatego napisałem ten artykuł, do którego przyczytania zapraszam.

Nazwa.

Słownik języka polskiego PWN definiuje pojęcie kastet w ten sposób, że są to; spojone ze sobą metalowe pierścienie, nakładane na palce w celu wzmocnienia uderzenia pięścią. Rodowód terminu kastet według Borysa Trubnikowa wywodzi się ze zbitki dwóch francuskich słów, mianowicie: casser - rozbijać, tete - głowa. Co doskonale obrazuje przeznaczenie tej broni naręcznej. Właśnie z języka francuskiego pochodzi wyraz kastet. Język angielski określa tą broń pod takimi terminami jak: knuckle duster, brass knuckles, brass knucks, knuckles, knucks.

Zasada działania.

Kastet wykorzystuje zjawisko kumulacji siły uderzenia bokserskiego nie na całej płaszczyźnie pięści lecz na guzach a czasem kolcach wieńczących pierścienie.


kastet zwięczony kolcami

Różne typy.

Francja.
Apacz to przykład francuskiej, XIX wiecznej broni kombinowanej w której skład wchodziły takie bronie jak: rewolwer wiązkowy (zazwyczaj o kalibrze 7mm), składany nóż a właściwiej można go nazwać bagnetem o długości ok. 9 cm, wreszcie kastet, który podczas strzelania pełnił również funkcje kolby rewolweru. Broń tę nazwano Apacz, jak podaje Chuck Wills, ponieważ rzekomo była używana przez paryskich Apaczów, którzy z kolei przejeli nazwę od wojowniczego plemienia indian amerykańskich (historyk uzbrojenia Charels Edward Chapel uważał tę nazwę za "obraźliwą dla amerykańskich Apaczów).

Apacz

Indie.
Hora to jak podaje George Cameron Stone typ indyjskiego kastetu wykonanego w całości z kości, czyli jej monolityczność gwarantuje wytrzymałość podczas uderzania. Broń ta posiada siedem kolców rozłożonych z czoła i na dwóch bokach co umożliwia atakowanie nią w trzech kierunkach.

 hora

Japonia.
Jerzy Miłkowski w swojej Encyklopedii sztuk walki tak definiuje japoński kastet. Tekken: kastet (rozmaitej konstrukcji) noszony jako bransoleta, w potrzebie ujmowany w pięść. Zwykle wykonany ze stali, pełnił przede wszystkim funkcję młotka, punktaka i nacinaka, wtórnie dopiero "brudnego" narzędzia walki. Rzekoma broń z repertuaru ninja.

Tak jak Japończycy, Serge Mol zalicza tekken do tajnej broni - hibuki. Sam termin tekken tłumaczy on z języka japońskiego na - "żelazna pięść" i podaje dalej: Szczególną popularnością cieszył się w tych stylach jujutsu, które kładły nacisk przede wszystkim na atemi (wrażliwe punkty na ciele człowieka), a zwłaszcza koncepcję ikken hissatsu, czyli nokautowania, a nawet zabijania przeciwnika jednym ciosem.

tekken

Kastet na wojnie.
Dowodem używania kastetu na wojnie przez żołnierzy jest znalezisko z jednego z pól bitewnych wojny secesyjnej 1861-65 w USA. Został on odlany w całości z ołowiu. 

kastet z wojny secesyjnej

Podczas pierwszej i drugiej wojny światowej żołnierze stosowali tzw. noże kastetowe. Cechą wspólną tych noży okopowych jest zespolenie kastetu z nożem lub sztyletem w ten sposób, że stanowił on rękojeść tej broni kombinowanej. Taka konstrukcja dawała więcej możliwości w bliskiej walce w ciasnych okopach niż karabin z nałożonym na niego bagnetem. Niekture noże kastetowe miały umiejscowione ostrze głowni nie od strony kabłąku kastetu lecz po przeciwnej stronie, co miało ułatwiać komandosom podrzynanie gardeł np. wartownikom.
Myślę, że zawężanie użytkowników kastetu wyłącznie do przestępców jest błędne, ponieważ również żołnierze stosowali go w wojnach.

nóż kastetowy wzór US 1918 (wyprodukowany we Francji)

Zalety i wady.

Zaletą kastetu są jego wymiary, ponieważ można go łatwo schować w kieszeni i wyjmując tę broń wykożystać efekt zaskoczenia przeciwnika podczas walki.

Wadą kastetu jest fakt, że jest on niebezpieczny w posługiwaniu się nim również dla samego użytkownika. Po prostu można łatwo połamać sobie palce dłoni.

Kastet a prawo polskie.

Ustawa o broni i amunicji z 1999 r. wymienia m.in. kastet wśród narzędzi i urządzeń, których używanie może zagrażąć życiu lub zdrowiu. Na posiadanie wskazanych narzędzi i urządzeń należących do tej kategorii wymagane jest pozwolenie (art. 9.3). Wynika z tego, że każdy kolekcjoner musi mieć zezwolenie na posiadanie kastetu.

literatura przedmiotu:
- Jagodziński Zygmunt K., Broń kombinowana i zbytkowna XVI-XIX wieku
- Królikiewicz Tadeusz, Historia broni siecznej: kordy, puginały, noże i bagnety
- Miłkowski Jerzy, Encyklopedia sztuk walki
- Mol Serge, Broń dawnej Japonii
- praca zbiorowa, Encyklopedia broni 7000 lat historii uzbrojenia
- Stone George Cameron, A glossary of the construction, decoration and use of arms and armor in all countries and in all times
- Trubnikow Borys, Wielki leksykon broni i uzbrojenia
- Utkin Jerzy, Noże myśliwskie Polski i Europy
- Wills Chuck, Ilustrowana historia uzbrojenia

tekst:
Krzysztof Bełzowski, ostatnia aktualizacja: 14 luty 2017

wtorek, 7 lutego 2017

Scyzoryk firmy Mil-Tec typu marynarskiego

Wyprodukowała ten scyzoryk wielofunkcyjny niemiecka firma Mil-Tec z przeznaczeniem użytkowym dla marynarzy. W całości wytworzony jest ze stali nierdzewnej. Klinga noża długości 6,5 cm ma szlif płaski dwustronny. Ciekawostką tej głowni nożowej jest jej sztych. Zbigniew Gwóźdź w swojej książce pt. Noże wojska polskiego, podaje: ”Krótki, tępo zakończony sztych przygrzbietowy wiąże się tu ze zwyczajem morskim z XIX wieku, kiedy to kapitanowie żaglowców po wypłynięciu w morze kontrolowali noże znajdujące się w posiadaniu marynarzy. W razie znalezienia noża z długą ostro zakończoną głownią łamali jej koniec. Postępowanie takie miało skutecznie zapobiegać użyciu noży jako broni podczas bójek marynarzy, do których często dochodziło w czasie długich rejsów.” W skład scyzoryka wchodzą jeszcze takie narzędzia jak: otwieracz do butelek i konserw, marszpikel (czyli szpikulec do robienia luk, w które należy wsunąć końcówkę roboczą lub do rozluźniania ciasnych węzłów) blokowany przez sprężynę w dwóch pozycjach: pod kątem 90 stopni i 180 stopni, stalowa pętla (dzięki niej łatwo przeciągniemy linę przez częściowo zaciągnięty węzeł, a także ukryjemy końcówki). Dodatkowo posiada szeroką i przez co wygodną zawieszkę do przytroczenia tego ekwipunku. Długość scyzoryka po rozłożeniu głowni noża wynosi 15 cm a po złożeniu 9,5 cm. Narzędzia blokują trzy zwykłe sprężyny. Na przeciwległych i równoległych stalowych okładzinach wybito dwie miarki: w centymetrach (5 cm) na jednej i w calach (2 cale) na drugiej stronie rękojeści.